Lifestyle

Lipiec
                                                                                                                                                                                                                                       Lipiec

Lipiec był dla mnie miesiącem względnego odpoczynku, bo w połowie spędziłam go na urlopie. Był to też okres, gdy przemyślałam sobie wiele spraw związanych z blogowaniem oraz wróciłam do robienia zdjęć lustrzanką – laik ze mnie straszny, ale bawię się przy tym wyśmienicie! Co jeszcze działo się u mnie w lipcu? Już Wam mówię. Czytaj dalej

Bez kategorii, Lifestyle

Instagram
                                                                                                                       Instagram – fantasticgeek

Tuż przed końcem roku zapytałam się Was na Instagramie, czy bylibyście zainteresowani notką, w której spisałabym wszystkie informacje, które udało mi się znaleźć w sieci na temat zasięgów Instagrama. Zainteresowanie było naprawdę spore, bo coraz więcej osób ma przycinane zasięgi. Jednak artykułów z tym co trzeba robić, a czego nie, by ludzie chętnie wchodzili na nasze profile jest naprawdę mnóstwo! Każdy ma swoje patenty (ja z resztą też) i ciężko wykorzystać je wszystkie. Swoje konto prowadzę od marca 2017 roku i już momentami kilka razy załamywałam ręce, bo Instagram ciągle zmniejszał moją widoczność. Mocno mnie to denerwowało, więc zaczęłam szukać sposobów na ponowne „wybicie się”. Wtedy dotarło do mnie, że istotniejsze jest to, czego NIE robić na Instagramie, a dopiero potem szukać patentów na większy ruch. Dlatego dzisiaj zapoznam Was z praktykami, o których powinniśmy zapomnieć jeśli chcemy mieć popularne konto na Insta. Przy niektórych punktach dodam też coś od siebie, bo po małych testach wyszło, że nieświadomie również robiłam to, co nie podoba się algorytmom Instagrama i w tym momencie musimy sobie wyjaśnić jedno zjawisko, czyli: Czytaj dalej

Książki, Lifestyle

Top 10.
                                                                     Top 10. Subiektywny ranking książek, które przeczytałam w 2017 roku.

Koniec roku sprzyja różnym podsumowaniom. Dużo osób liczy przeczytane i kupione książki, a nawet ich ogólną liczbę stron. Jeszcze więcej osób puka się w głowę i mówi „liczy się jakoś, a nie ilość”, „czytam dla przyjemności, a nie na wyścigi”, a ja do tej pory nie wiem, co ma jedno z drugim wspólnego. Niektórzy po prostu lubią liczby. Koniec. Nic więcej. Nie jest to związane z wyścigami, czy chęcią pochwalenia się ilością przeczytanych książek. Od zawsze zaznaczam na lubimyczytać.pl książki, które przeczytałam, a potem z wielką przyjemnością sprawdzam ile pozycji udało mi się ukończyć. Dzięki temu mogę potem zrobić swoje top 10. Pomaga mi to również w sprawdzeniu samej siebie. Chcę wiedzieć, czy opuściłam się w czytaniu i pomyśleć czym, to było spowodowane. Również ostatnio zauważyłam, że w ciągu roku diametralnie może mi się zmienić gust czytelniczy.

Czytaj dalej