Książki

„Diabelski Młyn” Aneta Jadowska

"Diabelski Młyn"
                                                                                                                                                                                     „Diabelski Młyn” Aneta Jadowska

Książki Pani Jadowskiej będę zawsze i wszędzie polecać – nawet, gdy czasem główne bohaterki sprawiają, że człowiek ma ochotę wywracać oczami. Nie zmienia to jednak faktu, że są to historie niesamowicie wciągające, a bohaterowie zapadają w pamięci. Trylogia o Nikicie najmocniej przypadła mi do gustu i odliczałam dni do premiery najnowszej części. „Diabelski Młyn” pochłonęłam w dwa dni i aktualnie jest dla mnie najlepszą książką Autorki.

Nikita wraz ze swoim partnerem wyrusza do Archiwum, by poznać przeszłość Robina. W trakcie tej podróży towarzyszy im Cygański Książę, który dzięki swoim zdolnościom pomoże im przeżyć na Bezdrożach. Pomoc Księcia jednak nie jest bezwarunkowa i zanim bohaterowie dotrą do Archiwum, muszą uruchomić Diabelski Młyn.

Wiecie czemu właśnie cykl o Nikicie jest moim ulubionym? Bo nie dość, że z każdym tomem akcja staje się coraz ciekawsza, to jeszcze główna bohaterka zmienia się na lepsze. Nikita w pierwszym tomie, to ktoś całkiem inny – bardziej zamknięty w sobie, wycofany, narzekający na rodziców. W „Diabelskim Młynie” może nie da się powiedzieć, że Nikita jest wyjątkowo pozytywnie nastawiona do świata, ale w końcu otwiera się na innych ludzi. Robin przestaje być jej kulą u nogi i zaczyna zasługiwać na miano przyjaciela, a poznawanie nowych osób przestaje być dla niej przykrym obowiązkiem. Nikicie zaczyna zależeć na ludziach i co najważniejsze – na samej sobie. Berserk okazuje się istotą, bez której nie może żyć, a nie tylko potworem, którego trzeba trzymać na smyczy. Była zabójczyni staje się bardziej ludzka i nabiera wiary w siebie, co również sprawia, że przestaje ciągle narzekać na matkę, czy ojca. W końcu wie, że może i potrafi się im postawić. Fajnie śledzi się losy bohaterki, która zaczyna żyć i doceniać ludzi, którzy ją wspierają.

"Diabelski Młyn"
                                                                                                                                                                                 „Diabelski Młyn” Aneta Jadowska

Kolejną zaletą książki jest to, że Robin w końcu dostał swoje trzy minuty. Partner Nikity bierze czynny udział w akcji, nie zostaje pominięty i co najważniejsze – mamy kilka rozdziałów napisanych z jego perspektywy. Słowne potyczki Robina z Nikitą wielokrotnie rozbawiają do łez, ale dopiero możliwość wejścia w jego myśli pokazuje jak ciepłe uczucia żywi do swojej towarzyszki . Fajnie spojrzeć na Nikitę jego oczami i zrozumieć siłę ich przyjaźni. Można nawet powiedzieć, że to Robin jest motorem napędowym tego tomu. W końcu gdyby nie tajemnicza przeszłość byłego Cienia, to nie byłoby wycieczki do Archiwum. Końcówka książki również pozostawia wielki niedosyt, bo jedynie nabiera się po niej apetytu na dalsze poznawanie Robina. Z chęcią zagłębiłabym się mocniej w przeszłość tego mężczyzny, bo coś czuję, że byłby to świetny materiał na kolejną historię.

„Diabelski Młyn” to książka napakowana akcją i jeszcze raz akcją. Bohaterowie nie potrafią usiedzieć długo na jednym miejscu i ciągle gdzieś się przemieszczają. Dlatego nie ma tutaj miejsca na analizę wydarzeń, czytelnik jedynie może biec zasapany za bohaterami i liczyć na to, że się nie zgubi. W przypadku Nikity nic nie może być proste, więc i założona droga do Archiwum nie jest taka, jak główna bohaterka się spodziewała. Poza samym Cygańskim Księciem i jego planami względem dwójki byłych Cieni, na drodze Nikity ponownie stają nordycy bogowie. Oni jak nikt inny potrafią namieszać i sprawić, by przewartościowała swoje życie. W skrócie można stwierdzić, że w tej części Nikita toczy trzy walki – o swoje życie, o przetrwanie Taboru i wspomnienia Robina. Niektórzy mogą być zaskoczeni, że w tym tomie trup nie ściele się tak gęsto, ale za to otrzymujemy dwa razy więcej magii i innych ciekawszych sytuacji od mordobicia.

Warto chwilę poświęcić samemu Taborowi, bo do tej pory jeszcze nie spotkałam się z tak ciekawym pomysłem. Na ich czele stoi Cygański Książę, który przygarnia pod swoje skrzydła samotnych ludzi. Zjednoczenie się pomaga im przeżyć na Bezdrożach, ale i daje szansę obudzić Diabelski Młyn. Każdy, kto lubi wesołe miasteczko, na pewno zakocha się w Lunaparku. Miejscu magicznym, ale i do tej pory opuszczonym. Jego magia sprawia, że ludzie, którzy ją obudzą, będą mogli liczyć na lepszy los. Czy Nikicie uda się wesprzeć Cygańskiego Księcia i swoim przedstawieniem nie spaprać całego przedsięwzięcia? W końcu kto jak kto, ale Nikita nie należy do osób, które świetnie radzą sobie w dużej grupie.

Ostatni tom cyklu o Nikicie wywołał we mnie wiele pozytywnych emocji, ale i trochę smutku, że to już koniec przygody. W końcu chyba nikt nie lubi się rozstawać z ulubionymi bohaterami. W przypadku Pani Jadowskiej można mieć chociaż nadzieję, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i zaskoczy nas nową książką, czy opowiadaniem. „Diabelski Młyn” okazał się oryginalną i naprawdę mało przewidywalną lekturą. Autorka wpakowała w nią tyle wydarzeń i zaskakujących informacji, że najlepiej byłoby ją przeczytać jeszcze raz, by wszystko sobie na spokojnie ułożyć w głowie. Jeśli jeszcze nie znacie Nikity, to naprawdę gorąco Wam ją polecam  i nie bierzcie tego za czcze gadanie – jeśli ktoś mnie już trochę zna, to wie, że nieliczne tytuły zasługują u mnie na takie słowa. 🙂

"Diabelski Młyn" Aneta Jadowska
                                                                                                                                                                                                                „Diabelski Młyn”

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN!

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: